Iwona Drążkiewicz

Background

Od zawsze miałam przy łóżku radio. W sobotnie noce skrzyp otwieranych drzwi, dziki werbel
i rozdzierający krzyk zapowiadał „Teatrzyk Zielone Oko” i zaraz potem cudowne głosy
szeptały mi do ucha straszne historie. A ja zawsze chciałam być tam, w środku.
Teraz mam okazję to marzenie spełnić.
Poza tym lubię wylegiwać się w słońcu, patrząc w zielone oczy biało-rudego Romana, który
sam przyszedł do mnie jako kilkumiesięczny kociak. Czarną Krystynę przyprowadziła
znajoma i szczekający diabeł szybko się zadomowił.
No i jest jeszcze rozfalowane morze pod żaglami Fillemonny… ale to całkiem inna historia.

Oceń
0%